Lotnictwo cywilne

O pracy w lotnictwie


[Rozmiar: 4234 bajtów]

O pracy kontrolera ruchu lotniczego

Często spotykałem się z opiniami, że praca w kontroli lotów jest prosta i łatwa - siedzi sobie taki człowiek przed ekranem i tylko "gada" przez radio. Rzeczywiście, niewielu pasażerów wchodząc na pokład samolotu myśli o tych ludziach, którzy, choć niewidoczni, 24 godziny na dobę czuwają nad naszym bezpieczeństwem. Niewielu wie, że to właśnie dzięki nim możemy bezpiecznie dotrzeć do celu.

Podobnie jak w przypadku pilota, kontroler lotów musi cieszyć się doskonałym zdrowiem, musi być zawsze opanowany, czujny i odporny na stres, musi myśleć analitycznie i szybko i zdecydowanie podejmować decyzje. W przypadku odrzutowca lecącego z prędkością rzędu 800 km / h, każda sekunda zwłoki w podjęciu trafnej decyzji ma kolosalne znaczenie. Kandydat na kontrolera musi także mieć umiejętności postrzegania przestrzennego (o tym później) i perfekcyjnie znać język angielski (bo w tym właśnie języku odbywają się rozmowy z samolotami). Osobie ubiegającej się o pracę kontrolera ruchu lotniczego nie może również brakować chęci do pracy zespołowej. Właśnie z powodu bardzo restrykcyjnych wymagań, na testach i badaniach odpada ponad 90% kandydatów ubiegających się o tę pracę. Zwykle co roku zgłasza się na kurs ponad 1000 kandydatów, zakwalifikuje się mniej niż 90.

Głównym zadaniem kontrolera ruchu lotniczego jest zapewnienie bezpieczeństwa samolotom w powietrzu i na ziemi. Między statkami powietrznymi musi być zachowana odpowiednia separacja, tj. odstęp w pionie i w poziomie (więcej o tym na podstronie o kontroli lotów ).

.

Mało kto wie, że KAŻDA czynność wykonana przez pilota (np. uruchomienie silników przed lotem) wymaga zgody kontrolera. Kontroler musi nie tylko zapobiegać kolizjom, ale także zapewniać płynność przepływu ruchu (tj. dbać o punktualne odloty i przyloty samolotów), pomagać samolotom w sytuacjach kryzysowych, informować o warunkach pogodowych na trasie, sugerując odpowiednie zmiany kursu (np. by ominąć obszar silnej turbulencji). Na kontrolerach spoczywa zatem ogromna odpowiedzialność.

Przestrzeń powietrzna podzielona jest na tzw. sektory, czyli "wycinki" przestrzeni powietrznej (sektoryzacja nieba dotyczy nie tylko podziału geograficznego przestrzeni, ale także podziału pionowego, ze względu na wysokości). Za każdy sektor przestrzeni odpowiedzialny jest inny kontroler. Każdy kontroler odpowiada w jednej chwili za tysiące osób. W sektorze powinien mieć nie więcej niż 20 samolotów jednocześnie, jednak w praktyce czasem jest ich ponad 30. Jeśli w każdym samolocie założymy obecność 100 osób, to już daje nam 3000 osób, ale czasem w jednym samolocie jest ponad 400 osób. Kontrolowanie przestrzeni powietrznej przypomina często jakby układankę, tyle że trójwymiarową i znajdującą się w ciągłym ruchu, złożoną z lecących na różnych wysokościach samolotów. Może brzmi to nieco śmiesznie, ale niektórzy twierdzą, że tak właśnie powinien o swojej pracy myśleć kontroler. On musi widzieć tylko punkciki na ekranie - nie może pozwolić sobie na zbytnie rozczulanie się nad sobą czy rozmyślanie o tym, że każdy punkcik na ekranie oznacza kilkaset osób. On musi tylko trzymać te punkciki z dala od siebie i utrzymywać je na zadanej trasie. Zadaniem kontrolera jest - można powiedzieć - odpowiednie ułożenie każdego elementu tejże układanki. Do tego właśnie potrzebne jest przestrzenne postrzeganie - kontroler widzi przed sobą płaski ekran i ruchome znaczki na nim - musi jednak stworzyć sobie w myśli "obraz" czyli sytuację w powietrzu. Samoloty - mimo że tego nie widać - w rzeczywistości lecą na różnych wysokościach.

.

Dobry kontroler musi cały czas myśleć wprzód - czyli przewidywać każdy potencjalny konflikt zanim on jeszcze nastąpi. Dobry kontroler jest w stanie np. powiedzieć, że za 5 minut w pewnym miejscu nastąpi utrata separacji i już wtedy wydać samolotom odpowiednie polecenia. To jest właśnie ta praca - ciągła analiza sytuacji. I właśnie fakt, że wszystko jest na swoim miejscu jest najlepszą nagroda dla kontrolera. Tu nikt nie oczekuje zaszczytów. Wystarczy świadomość, że dzięki pracy kontrolera wszystko działa sprawnie i każda maszyna bezpiecznie dociera do celu.

Powyższy opis jest oczywiście wielkim uproszczeniem, jednak obrazowo można tę pracę tak właśnie przedstawić.

Oczywiście ciągłe analizy przeciążają i męczą każdy mózg. Dlatego kontrolerzy muszą mieć odpowiednie warunki pracy. Dyżur kontrolera polega na tym, że przychodzi on do pracy, pracuje na stanowisku 2 godziny non-stop, po czym ma 2 godziny przerwy i tak przez 12 godzin, potem 12 godzin przerwy i 12 pracy, po tym cyklu 24 godziny przerwy. W Agencji Ruchu Lotniczego są pokoje wypoczynkowe, basen, korty tenisowe i wiele innych rzeczy, które przyczynią się do "regeneracji organizmu" kontrolera.