Lotnictwo cywilne


Humor lotniczy



Klasyfikacja pasażerów samolotu

Wystarczy jedne spojrzenie na pasażerów samolotu, aby ich sklasyfikować:

1 grupa:
Po zajęciu miejsc natychmiast się przypinają pasami bezpieczeństwa, wyciągają gazetę i spokojnie ją czytają. Gdy z głośników lecą komunikaty o awariach oni nadal ze znudzonym wyrazem twarzy czytają gazetę. To są doświadczeni pasażerowie, o dużej liczbie odbytych lotów.

2 grupa:
Po wejściu do samolotu uważnie wszystko obserwują, chcą wszystkiego dotknąć. Nie potrafią zapiąć pasów bezpieczeństwa. Komunikatów o awariach wysłuchują z dużą uwagą, a na ich twarzy zaczyna się malować przerażenie.To są pasażerowie pierwszy raz lecący samolotem.

3 grupa:
Bardzo mocno się przypinają pasami bezpieczeństwa, kilka razy sprawdzają czy wszystko gra, a po starcie samolotu zamykają oczy i drżą z przerażenia. Gdy usłyszą komunikaty awaryjne, zaczynają panikować. Ta grupa to... piloci!




Instrukcja bezpieczeństwa...

Pracownik linii Southwest Airlines:
"Witamy na pokładzie lotu linii Southwest z X do Y. Aby zapiąć pasy, proszę wsunąć metalową część do sprzączki i mocno zacisnąć. Ten pas bezpieczeństwa działa jak każdy inny, a jeżeli nie wiecie jak się zakłada pas bezpieczeństwa, nie powinniście wychodzić z domu bez opieki. W wypadku nagłej utraty hermetyczności, maski tlenowe zsuną się z sufitu. Wtedy proszę przestać krzyczeć, złapać maskę, nałożyć na twarz. Jeżeli podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoją maskę, a dopiero potem nałóżcie maskę dziecku. Jeżeli podróżujecie z dwojgiem dzieci, zdecydujcie, które kochacie bardziej."


Pracownik linii Southwest Airlines: "Może być 50 wyjść i sposobów na opuszczenie kochanka, ale są tylko 4 drogi wyjścia z tego samolotu."



Skuteczna reklama...

Kiedy w Anglii wprowadzono Concorde`y na linie transatlantyckie, wymyślono hasło mające chwalić prędkość samolotu. Brzmiało ono: "Breakfast in London, lunch in New York". Natychmiast w formie graffitti pojawiło się uzupełnienie: "Luggage in Bangkok."



Zasady lotnicze

1. Start jest zawsze dobrowolny; lądowanie - zawsze obowiązkowe.
2. Latanie nie jest niebezpieczne. To co niebezpieczne, to kraksa.
3. Zawsze lepiej jest być tu - na ziemi, marząc by znaleźć się tam - w powietrzu, niż być tam i marzyć, żeby znaleźć się tutaj.
4. Jedyna sytuacja, w której masz za dużo paliwa jest wtedy, gdy płoniesz.
5. Śmigło to tak naprawdę tylko duży wentylator, służący do chłodzenia pilota. Gdy się zatrzymuje, można na własne oczy zobaczyć, jak pilot zaczyna się pocić.
6. Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.
7. Dobre lądowanie, to takie, po którym możesz o własnych siłach wyjść z samolotu. Świetne lądowanie, to takie, po którym samolot nadaje się do dalszego użytku.
8. Ucz się na błędach innych. Nie pożyjesz tak długo, by nauczyć się czegoś na własnych.
9. Jeśli doturlanie się do terminala wymaga pełnej mocy silników, to znaczy, że lądowałeś ze schowanym podwoziem.
10. Prawdopodobieństwo przeżycia jest odwrotnie proporcjonalne do kąta podchodzenia. Im większy kąt, tym przeżycie jest mniej prawdopodobne i na odwrót.
11. Nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził 5 minut temu.
12. Nie wchodź w chmury. Ta srebrna linia, o której mówią wszyscy na pokładzie może się okazać innym samolotem, lecącym w przeciwną stronę. Z pewnych źródeł wiadomo także, że w chmurach lubią ukrywać się góry.
13. Staraj się, by łączna liczba wykonanych przez Ciebie lądowań była równa liczbie startów, które wykonałeś.
14. Zaczynasz z pełnym workiem szczęścia i pustym workiem na doświadczenie. Cała sztuka, to napełnić worek na doświadczenie zanim worek ze szczęściem się opróżni.
15. Jeśli jedyne, co możesz zobaczyć za oknem, to ziemia kręcąca się w kółko, a jedyne, co możesz usłyszeć, to hałasy z kabiny pasażerskiej, wiedz, że nie wszystko idzie jak powinno.
16. Umiejętność prawidłowej oceny przychodzi z doświadczeniem. Niestety doświadczenia przybywa w wyniku niewłaściwej oceny.
17. Rozglądaj się. Zawsze jest coś, czego nie zauważyłeś.



Teksty z pokładu samolotu PLL LOT i euroLOT

W turbośmigłowym samolocie ATR linii EuroLOT:
Pasażer: -Proszę pani, a po co nam te śmigła?
Stewardesa: -A, żeby klimatyzacja działała.

Pasażerka: "Pani powie temu tam, żeby swoje manele z mojego pawlacza zabrał."

Pasażerka: "Czy kibel to tam w sieni?" (wskazując na tylną kuchnię)

Stewardesa: -Co podać pani do picia?
Pasażerka: -Ty żółty wody mi nalej.
Stewardesa: -Której "żółty wody"? Jest tylko zwykła, nie żółta.
Pasażerka: -No ty żółty - mówi staruszka i wskazuje na karton z sokiem pomarańczowym.

Pasażerka: -Czy lecimy już nad Atlantykiem?
Stewardesa: -Jeszcze nie.
Pasażerka: -To co tak ciągnie po nogach???

Pasażerka: -Czy macie colę w kienach? (ang. can = puszka)
Stewardesa:-W czym?
Pasażerka: -No w kienach.
Stewardesa: -Nie, mamy tylko w botelsach.

Pasażer: -Poproszę drinka.
Stewardesa: -Jakiego?
Pasażer: -No drinka!

Na pytanie "Czego się Pan/Pani napije..."

-Poproszę oranż dżus, może być jabłkowy.
-Poproszę o sok z piczy.
-Whisky on the rocks, ale bez lodu. (ang. whisky on the rocks = whisky z lodem)
-Poproszę o białą na Helenie. (czytaj: wódka z sokiem firmy "Helena")

Karty lądowania w USA - co wpisują pasażerowie:

Sex: nie dotyczy (ang. sex = płeć)
Sex: dziewica
Sex: trzy razy w tygodniu
Adres: mieszkam w basemencie, trzecia w lewo od kościoła
Ile osób podróżuje z Panem/Panią: 242 + 10 osób załogi

Edyta G. w drodze do Londynu:
Stewardesa: -Zamawiała Pani porcję wegetariańską? Czy mogę prosić o Pani nazwisko?
Edyta z oburzeniem w głosie: -To pani nie wie jak ja się nazywam?
Stewardesa: -A pani wie jak ja się nazywam?

VIP-y na pokładzie:
Agata B., córka byłego premiera, po wylądowaniu w Warszawie (rejs z Rzymu):
-Czy jest transport dla VIPa?
Szefowa pokładu: -Nie było vipów na pokładzie.
Agata B.: -Czy mówi pani coś nazwisko "Buzek"?
Szefowa: -Niejednemu psu na imię Burek.

Różne

- Dlaczego samoloty latają?
- Bo machają skrzydłami :)


Pilot zielony z przerażenia zwraca się do stewardesy:
- Skarbie, za jakieś 5 min wyrżniemy o ziemię i nic nie jest w stanie tego zmienić. Postaraj się to w jakiś łagodny sposób wytłumaczyć pasażerom.
Stewardessa wzięła to sobie do serca i pofatygowała się na pokład pasażerski.
- Proszę wszystkich o uwagę, czy bylibyście państwo uprzejmi wyciągnąć paszporty? Dziękuję, a teraz wszyscy unosimy je wysoko nad głowę i machamy... Brawo. Teraz chwytamy je dwoma rączkami i łamiemy w ten sposób żeby podzielić je po środku. Pięknie, miło się z Państwem współpracuje, a teraz zwijamy te paszporty w ciasny rulonik, tak, bardzo ciasny i ... i wsadzamy je sobie głęboko w d..ę żeby było Was łatwo zidentyfikować jak już się rozbijemy.




Po wylądowaniu usłyszano stewardessę SWA mówiącą:
"Proszę pozostać na swoich miejscach z zapiętymi pasami, stolikiem i oparciem fotela podniesionymi aż do chwili, gdy zatrzymamy się przy rękawie i sygnał zapięcia pasów zostanie zgaszony. W kabinie pasażerskiej znajdują się kamery, więc jeżeli ktoś z państwa wstanie wcześniej, jego zdjęcie zostanie przekazane przez satelitę do Centrum Stewardess i już nigdy nie dostanie dokładki orzeszków!"




Lecąc na północ przez dolinę San Fernando i trudząc się obserwacją natężonego ruchu w powietrzu, pewien pilot zauważył, że kontroler lotów też miał problem w ogarnięciu całości. Temu kontrolerowi udało się pomylić rejsowy odrzutowiec na podejściu do Burbank z awionetką, która przelatywała nad doliną. Przez jakieś półtorej minuty kontroler wydawał im instrukcje, które nie pokrywały się z ich zamierzeniami. W końcu pilot rejsowego odrzutowca zapytał, gdzie się ich wysyła. Po tym nastąpił szybki dialog dotyczący zamierzeń, zakończony okrzykiem kontrolera "ojej!" i półminutową tajemniczą ciszą w eterze. Następnie nowy głos na tej częstotliwości rzekł: "Uwaga wszystkie statki powietrzne. Poprzedni kontroler nie stanowi już zagrożenia."




Kapitan linii United, już emerytowany, opowiedział tę historię, która zdarzyła się jego koledze w latach pięćdziesiątych. Jego kolega był FO (pierwszym oficerem, czyli drugim pilotem) i za dowódcę miał pilota ze "starej szkoły", zionącego ogniem kapitana. Sceneria zdarzeń: raport przed wylotem, samolot Convair 540 Elko, lot do Las Vegas, Nevada.
Kapitan: "Nie dotykaj niczego, chyba że rozkażę."
Drugi pilot: "Tak jest, proszę pana."
Po półgodzinie lotu kapitan: "Jak to się dzieje, że mamy prędkość tylko 140 węzłów?"
Drugi pilot: "Och, czyżby życzył pan sobie schować podwozie?"




Podczas lotu samolotem pasażer mówi do sąsiada:
- Niedobrze mi, chyba będę wymiotować, co zrobić?
- Naciśnij pan ten guzik nad głową.
- A po co?
- Wówczas u stewardessy zapali się światełko...
- To ja ku..a źle się czuję a ona nie potrafi sobie sama światła zapalić?




Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy, a za nim kobieta w mundurku, mini spódnica, żakiet - stewardesa jakaś. Facet zaintrygowany tą sytuacją mówi:
- Hello, you fly US Airways?
Kobieta nie odzywa się, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet pomyślał - no to co, spróbuję jeszcze raz:
- Flügen Sie Lufthansa, ja?
Kobieta bardziej zdziwiona patrzy na niego i nic nie mówi. No trudno pomyślał facet... spróbuję jeszcze raz:
- Volare signora Alitalia?
Wtedy kobieta mówi:
- A w mordę chcesz palancie?!
- Aha, LOT!


Podczas podjazdu załoga lotu US Air do Fort Lauderdale źle skręciła i w rezultacie stanęła nos w nos z samolotem United 727. Zirytowany damski głos kontrolera złajał załogę US Air, krzycząc: "US Air 2771, gdzie wy jedziecie? Mówiłam, że macie skręcić w prawo, na pas C! A wy skręciliście na D! Zatrzymajcie się natychmiast. Wiem, że trudno odróżnić C od D, ale spróbujcie! Ciągnąc swoją tyradę do zakłopotanej załogi, krzyczała histerycznie: Boże, wszystko popieprzyliście! Całe wieki zajmie odkręcanie tego! Zostańcie, gdzie jesteście i nie ruszajcie się zanim nie powiem! Oczekujcie instrukcji do podjazdu za jakieś pół godziny; chcę żebyście jechali dokładnie gdzie wam wskażę, kiedy wskażę i jak wam wskażę! Zrozumieliście, US Air 2771? "Tak jest, proszę pani" odpowiedziała pokornie załoga. Oczywiście na częstotliwości kontroli naziemnej zapadła śmiertelna cisza. Nikt nie chciał ruszać zirytowanej pani z kontroli naziemnej w jej obecnym stanie. W każdym kokpicie wzrastało napięcie. I wtedy nierozpoznany pilot złamał tę ciszę, pytając: "Czy ja nie byłem kiedyś z tobą żonaty?"


DC-1- miał bardzo daleka drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu. Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.



Na szkoleniu...

Kandydat na pilota marynarki lecąc na instrumentach, zagubiony, sfrustrowany, niechcący włącza radio zamiast interkomu, kiedy chciał powiedzieć swojemu instruktorowi, że jego orientacja w sytuacji opadła poniżej optimum:
Uczeń (nadając w świat): "Sir, wszystko mi się popier...iło."
Wieża w Whiting: "Samolot używający przekleństw, zidentyfikować się."
Instruktor (po krótkiej przerwie): "Mój uczeń powiedział, że mu się popier...iło, a nie, że jest głupi."

Rozmowy pilotów z wieżą

Pilot: Wieża, co robi wiatr?
Wieża: Wieje. (śmiechy w tle)



Cessna 1234:... 15 mil od VORTAC. Proszę o podejście VOR do pasa 14, okrążenie przed lądowaniem, zatrzymanie.
Kontrola zbliżania: Cessna 1234, podaj prędkość.
Cessna 1234: Nasza prędkość podróżna wynosi 59 węzłów. Czy to będzie problemem?
Kontrola zbliżania: A skąd, mamy czynne 24 godziny na dobę.

Tampa Approach: Lot CAP XXX, samolot na twojej godzinie szóstej, odległość 1 mila, ta sama wysokość.
CAP XXX: Odebrałem, Tampa. Nie mamy lusterek wstecznych, więc nas informuj.

Cessna 12345: Kontrola zbliżania Atlantic City, tu Cessna 12345 z ośmiu tysięcy siedemset na siedem tysięcy nakazane. Powiedzcie mi, dlaczego mamy obniżyć lot?
Kontrola zbliżania Atlantic City: Cóż, to jest coś, co musisz zrobić, jeśli chcesz wylądować.

Sceneria: Noc nad Las Vegas a na ATISie obowiązuje "Informacja Hotel" (czyli kolejna, oznaczona "H" - któremu w lotniczej frazeologii odpowiada "Hotel"). Nadlatuje mały samolot Mooney 33W z niezbyt bystrym pilotem.
Kontrola zbliżania: "33W potwierdź, że masz Hotel"
33W: "Eeee, lecimy do McCarran International i eeeeee, nie mamy jeszcze zarezerwowanego pokoju w hotelu".
Po tym kontroler dostał takiego ataku śmiechu, że nie mógł odpowiedzieć.
Następne parę rozmów poszło dosyć podobnie do poniższego dialogu z pilotem United 583:
Kontrola zbliżania: "United 583, zejdź na poziom 220."
United 583: "United 583 schodzi na 220. I my też nie mamy pokoju hotelowego..."



Czasem piloci są tak zestresowani, że zapominają pomyśleć przed włączeniem mikrofonu. Poniższe zdarzyło się naprawdę po tym jak uszkodzeniu uległ przewód olejowy.
N1234: Wieża Manchester, Cherokee 1234 pięć mil na północny zachód, ma poważną awarię silnika. Wieża Manchester(używając frazeologii nakazanej przez FAA - federalną agencję lotnictwa): Podaj zamiary.
N1234: Zamierzam lądować!
Wieża Manchester (znowu używając frazeologii FAA): Zrozumiałem, ile dusz na pokładzie?
N1234: Brak dusz, czterech bezbożników.
(Wyjaśnienie: W przypadku awarii kontroler pyta zwykle "Say how many souls" - jest to pytanie o ilość pasażerów, jednak w dosłownym tłumaczeniu z angielskiego pytanie brzmiałoby "Ile dusz na pokładzie" :) )



Kontrola podejścia: Cessna 123N, podaj warunki lotu.
Cessna 123N: Nie jestem pewien... Jest taka mgła, że ciężko stwierdzić.



Usłyszane po bardzo stromym starcie samolotu Lear z Teterboro:
Kontroler: "Lear 12345, kiedy już wyciągniesz pasażerów z sekcji ogonowej, skontaktuj się z odlotami..."



Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stóp?
Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...



Wieża na Monachium: LH 8610 pozwolenie na start.
Pilot (LH 8610): Ale my jeszcze nie wylądowaliśmy!
Wieża: Dobra, to kto stoi na pasie 26?
Pilot (LH 8801): LH 8801.
Wieża: OK, to w takim razie wy macie pozwolenie na start.



Kontroler rozmawia z przyjacielem przez telefon...
Przyjaciel: "To jesteś dziś mocno zapracowany?"
Kontroler (niechcący nacisnąwszy przycisk transmisji) " ...Tak naprawdę to nie, mam tylko dwóch dupków czekających na wjazd na pole wzlotów..."
Pilot: "Wieża, tu dupek numer 1, jesteśmy gotowi na start!"



Opóźniony start samolotu VIP'a Ala Gore'a z lotniska Albany w piątkowy wieczór wkurzył cały ruch lotniczy na Północnym Zachodzie. Po kolejnej zmianie informacji o oczekiwaniu na lądowanie, kontroler zapytał:
- "Commuter 5678, wytrzymasz jeszcze jakieś pół godziny?".
- "Tak, oczywiście, nie mam problemu z paliwem. Ale muszę przestrzec, że już połowa moich pasażerów przeszła do obozu Republikanów."



Kontroler lotu: "Cessna G-ABCD podaj zamierzenia?"
Cessna: "Zdobyć zawodową licencję pilota i licencję lotów na instrumentach."
Kontroler lotu: "Miałem na myśli następne pięć minut, nie pięć lat."



Kontroler lotu: "Widoczność pionowa zero."
Pilot: "W stopach czy w metrach?"



Wieża: Podaj wysokość i pozycję?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...



Wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami...
Pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!



Kontroler: "USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center."
Przerwa...
Kontroler: "USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center!"
Przerwa...
Kontroler: "USA353 jesteś jak moja żona, nigdy nie słuchasz!"
Pilot: "Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by lepiej reagowała!"



Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
"Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...." Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu:
"Zamknij się, umieraj jak mężczyzna".



Kontrola: "Piper N444D, uwaga samolot, na godzinie drugiej, 500 stóp poniżej."
Piper N444D: "Hm, widzimy jakieś zbliżające się do nas światełko..."
Kontrola: "Przypatrzcie się, za tym światełkiem jest pewnie samolot."



Pilot: "W jakiej jesteśmy odległości od innego samolotu?"
Kontrola: "Trzy mile."
Pilot: "Nam to nie wygląda na trzy mile!"
Kontroler: "Jesteście półtorej mili od niego, a on od was półtorej mili... razem trzy mile."



Pilot małego samolotu pocztowego miał dość swobodne podejście do przepisowego słownictwa, prawdopodobnie z powodu znudzenia rutynowymi, nocnymi lotami. Każdego dnia o 2:15 w nocy lądował na małym lotnisku wywołując je:
- "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?"
Kontroler lotów też był znudzony, ale nalegał na zachowanie prawidłowej terminologii i pouczał tego pilota codziennie jak prawidłowo korzystać z radia. Lekcje nie przynosiły rezultatu i pilot kontynuował swoje codzienne pytania "zgadnij kto?".
Tak było też pewnej nocy, gdy w radiu zabrzmiało:
- "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?"
Kontroler, tym razem dobrze przygotowany, wygasił wszystkie światła na lotnisku i odpowiedział:
- "Tu lotnisko Jones, zgadnij GDZIE!"
Od tej chwili komunikacja radiowa przebiegała najzupełniej prawidłowo...



Wieża: Jesteście A320 czy A340?
Pilot: Oczywiście, że A340.
Wieża: W takim razie bądź pan łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki...



Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.



Pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza?
Wieża: Jest wtorek, proszę pana.



Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował...



Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
Pilot: Do Saltzburga, jak w każdy poniedziałek...
Wieża: Dzisiaj jest wtorek!
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...



Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy...
Wieża: OK, w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...



Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wieża: Tak, co?
Pilot: Tak, proszę pana.



Samolot: Radar, jesteśmy szykiem dwóch A10, właśnie nad wami i, eee, tego, zapomnieliśmy jaki mieliśmy sygnał wywoławczy.
Radar: Żaden problem, przydzielimy wam tymczasowe sygnały: Głupek Jeden i Głupek Dwa.




Piloci i mechanicy

Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza nt. problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem.

Nikt nigdy nie twierdził, ze załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru.

P = problem zgłoszony przez pilota
O = odpowiedź mechaników

P:
Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewa wewnętrzna opona podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P:Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O:Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie "utrzymaj wysokość" obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchamianie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Po krótkich poszukiwaniach, silnik znaleziono na prawym skrzydle.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.


Na pokładzie...

Podczas "godzin szczytu" na lotnisku w Houston, jeden z lotów był opóźniony z powodów technicznych. Ponieważ bramka była potrzebna dla następnego wylotu, samolot został odholowany i ustawiony tak, aby ekipa techniczna mogła przy nim pracować. Pasażerom przekazano numer nowej bramki, która okazała się być spory kawałek dalej. Wszyscy przeszli do nowej bramki i tam dowiedzieli się, że wyznaczono kolejną, trzecią już bramkę. Po chwili zamieszania pasażerowie weszli na pokład i właśnie siadali, gdy stewardessa ogłosiła przez głośniki:
- "Przepraszamy za kłopoty związane ze zmianą bramki w ostatniej chwili. Ten lot jest to Waszyngtonu, DC. Jeżeli ktoś z Państwa nie zamierzał lecieć do Waszyngtonu, DC, powinien teraz wysiąść."
I wtedy bardzo zmieszany i czerwony na twarzy pilot wyszedł z kokpitu, ciągnąc za sobą swoje torby.
- "Przepraszam" - powiedział - "pomyliłem samoloty."



Po wylądowaniu nowego Boeinga 777 linii United Airlines w jego locie prezentacyjnym, stewardessa wypowiedziała zwyczajowe:
- "Prosimy o pozostanie na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, aż samolot zatrzyma się, a kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam wiadomo, żadnemu pasażerowi nie udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze do bramki, więc naprawdę możecie dać sobie spokój."



Usłyszane na pokładzie lotu American Airlines do Amarillo w Texasie, w dzień wyjątkowo wietrzny i obfitujący w turbulencje. Podczas podejścia do lądowania, kapitan musiał faktycznie walczyć z niesprzyjającymi warunkami. Po wyjątkowo twardym lądowaniu, steward podszedł do mikrofonu i ogłosił:
"Panie i Panowie, witamy w Amarillo. Prosimy pozostać na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, podczas gdy kapitan podjedzie tym, co zostało z naszego samolotu, do bramki."



Kapitan przez interkom do pasażerów:
- "Proszę Państwa, nasz start się nieco opóźni. Niestety, maszyna, która niszczy Państwa bagaże się zepsuła i nasza obsługa naziemna musi niszczyć bagaż ręcznie."



Pilot do pasażerów lotu widokowego po twardym lądowaniu:
- "Wybaczcie to twarde lądowanie, ale właśnie przygotowuję się do pracy w dużych liniach lotniczych. Nastepnym razem postaram się zgubić wasze bagaże."



Facet, o którym będzie mowa, był świetnym pilotem, ale nie bardzo potrafił uspokoić pasażerów. Pewnego razu samolot lądujący przed nim rozwalił sobie oponę podczas lądowania, a jej gumowe szczątki rozleciały się po całym pasie. Polecono mu poczekać aż pas zostanie sprzątnięty.
A oto jego ogłoszenie do pasażerów: "Panie i panowie, obawiam się, że będziemy mieli niewielkie opóźnienie w przylocie. Na dole zamknięto lotnisko do chwili, gdy to, co zostało z ostatniego samolotu, który tam wylądował, zostanie usunięte."



"Panie i Panowie, tu mówi kapitan. W imieniu naszej załogi i linii Alaska Airlines chcieliśmy podziękować Państwu za dzisiejszy lot. Zbliżamy się do Los Angeles i prosimy o umieszczenie bagaży pod fotelem przed Państwem oraz złożenie stolików i foteli."
Pauza...
"A, jeszcze jedno - przypomniano mi, żebym Państwa poinformował, że kiedy zejdziecie z pokładu i przejdziecie do hali odbioru bagażu, możecie zauważyć tony jemioły wiszące przy bramkach naszej konkurencji. Proszę się nie dziwić jest tam po to, aby przypomnieć Państwu, że korzystając z usług naszej konkurencji możecie pocałować swój bagaż na pożegnanie..."
[w krajach anglosaskich jest zwyczaj całowania się pod jemiołą]



Mój przyjaciel chciał przemieścić swój szybowiec Blanick na niedalekie lotnisko, po drugiej stronie przestrzeni kontrolowanej w kasie C, której wymogi nakazują min. posiadanie radia. Samolot holujący radia nie miał, ale Blanick i owszem, więc nie było problemu. Po wylocie szybowiec skontaktował się z kontrola lotów i podał zamiar przekroczenia przestrzeni klasy C. W połowie drogi kontroler nagle zażądał skrętu o 90 stopni w prawo. Mój przyjaciel odpowiedział na to: "Co chcesz żebym teraz zrobił? Mam krzyczeć do niego przez okno?"



Pilot:
- "No ludzie, właśnie wznieśliśmy się na poziom lotu, więc wyłączam znak nakazu zapięcia pasów. Możecie swobodnie poruszać się po kabinie pasażerskiej, ale proszę zostańcie w samolocie aż do wylądowania... na zewnątrz jest raczej chłodno, a jeżeli przejdziecie na skrzydła, to może to wpłynąć na sposób lotu".



Po wylądowaniu:
"Dziękujemy za wybranie Delta Business Express. Mamy nadzieję, że jesteście tak samo zadowoleni z dołożenia do naszego biznesu, jak my jesteśmy zadowoleni z zabrania was na przejażdżkę."



Gdy samolot wylądował i właśnie hamował na lotnisku Washington National, pojedyńczy głos zawołał przez głośniki:
"Prrr! kurde, prrr!"



Po wyjątkowo twardym lądowaniu podczas burzy z piorunami w Memphis, steward linii Northwest zaanonsował:
"Bardzo proszę uważać, kiedy będziecie Państwo otwierali skrytki na bagaż podręczny, bo po takim lądowaniu, tam się wszystko w cholerę przetasowało."



"Wasze fotele mogą być użyte jako podręczne pontony, i w przypadku awaryjnego lądowania w morzu prosimy je sobie zabrać z najlepszymi życzeniami."



"Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić, czy zabrali Państwo bagaż. To, czego Państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pośród załogi. Prosimy nie zostawiać dzieci ani małżonków."



"Ostatni wychodzący sprząta samolot!"



Pilot akurat w tym rejsie wylądował wyjątkowo twardo, uderzając samolotem jak młotem o podłoże. Ta linia lotnicza wymagała, aby pierwszy oficer stał w drzwiach i żegnał pasażerów uśmiechem i słowami:
- "Dziękujemy za lot liniami XYZ".
Ciężko mu było patrzeć w oczy pasażerów chwilę po tym kiepskim lądowaniu, zastanawiając się który z gości wyskoczy z jakimś złośliwym komentarzem. W końcu wszyscy wyszli za wyjątkiem starszej pani, wspierającej się na lasce. Powiedziała:
- "Synku, czy mogę zadać pytanie?".
- "Ależ oczywiście" - odpowiedział pilot - "o co chodzi?"
Starsza pani na to:
- "My wylądowaliśmy czy zostaliśmy zestrzeleni?"



Pilot: "Temperatura w naszym porcie docelowym wynosi 10 stopni C. Dziękujemy, i pamiętajcie, nikt nie kocha was i waszych pieniędzy tak jak Southwest Airlines."



Jak rozszyfrować skróty linii lotniczych?

AIR INDIA - After I return I’ll Never Do It Again
ALITALIA - Arrived Late In Turin, And Luggage In Australia
AWA (America West Airlines) - America`s Worst Airline
BOAC - Better On A Camel (Wielbłądem Lepiej)
DELTA - Don't Ever Leave The Airport
LOT - Late Or Tomorrow, Last One There, Luggage On Tarmack, Lands Often on Tempelhof, Lot Of Trouble.
Lufthansa - Let Us Free The Hostages And Not Shoot Anyone
PIA (Pakistan) - Please, Inform Allah
PWA (Pacific Western Airlines) - Pray While Aloft (Módl Się Po Starcie)
SABENA - Such A Bloody Experience, Never Again!
SAS - Sex And Satisfaction
TACA - Take A Chance Airlines (ang.Take a chance - zaryzykuj)
TAP - Take Another Plane
TWA - The Worst Airline, Travel With Anxiety

Co by było, gdyby...

Co by się stało, gdyby linie lotnicze zaczęły zachowywać się tak jak nasze systemy operacyjne? Jeśli w miejsce LOTu, Air France czy British Airways mielibyśmy Windows Airlines, Mac Airways albo Unix Express?

DOS Air

Wszyscy pasażerowie wychodzą na płytę lotniska, chwytają się samolotu, popychają go aż się uniesie w powietrze, wskakują do środka i wyskakują na zewnątrz, kiedy zaczyna lądować. Wtedy znowu chwytają się samolotu, pomagają mu unieść się w powietrze, wskakują do środka, etc.

Mac Airways

Sprzedawcy biletów, stewardesy i piloci wydają się jednakowi, mają te same opinie i robią wszyscy to samo. Kiedy ich pytasz o lot, mówią, że tego nie chcesz wiedzieć, nie musisz tego wiedzieć i bardzo proszą żebyś wrócił na swoje miejsce i dalej oglądał film.

Windows Airlines

Terminal lotniczy jest bardzo czysty i zadbany, wszyscy pracownicy są bardzo przystojni i dobrze ubrani, piloci bardzo dobrze wyszkoleni. Flota samolotów firmy jest ogromna. Twój samolot startuje bez żadnych problemów, szybko wznosząc się ponad chmury i na wysokości 20.000 stóp rozlatuje się na kawałki bez żadnego ostrzeżenia.

OS/2 Skyways

Terminal lotniczy jest prawie pusty, widzi się tylko paru potencjalnych pasażerów myszkujących wszędzie gdzie mogą. Przez megafony słyszysz że twój lot ma zaraz wystartować, życzą ci udanej podróży, lecz niestety nie ma ani jednego samolotu na płycie lotniska. Obsługa lotniska chodzi po całym terminalu i po cichu przeprasza pasażerów wskazując od czasu do czasu na wspaniałe i potężne samoloty odrzutowe zaparkowane na płycie za lotniskiem. Każdemu pasażerowi opowiadają, jak to wspaniale będzie latać w tych fantastycznych maszynach i o ile bezpieczniej niż latać z Windows Airlines, ale że niestety muszą poczekać, aż technicy skończą montować systemy lotu.

Fly Windows NT

Wszyscy pasażerowie niosą swoje fotele na płytę lotniska i ustawiają je wokół samolotu. Siadają, zaczynają machać rękami i wydawać odgłosy jakby lecieli.

Unix Express

Każdy pasażer przynosi na lotnisko jedną część samolotu i skrzynkę z narzędziami. Skupiają się wszyscy na płycie lotniska, dyskutując bez końca na temat jaki samolot mają zrobić i jak to zrobią wszyscy razem. Na koniec dzielą się na grupy i budują wiele różnych samolotów i dają im wszystkim jednakową nazwę. Niektórzy pasażerowie rzeczywiście dolatują do swojego celu podróży. Wszyscy myślą, że tam dolecieli.

Wings of OS/400

Firma zakupiła stare DC-3, argumentując, że to są najlepsze samoloty i najbardziej bezpieczne z tych wszystkich którymi latała, i namalowała "747" na ich ogonach, żeby wszyscy myśleli, że są bardzo szybkie. Stewardesy oczywiście spełniają wszystkie twoje życzenia, ale zwykła oranżada kosztuje 100 zł. Głupie pytania kosztują 500 zł za godzinę, jeśli nie masz SupportLine, co wymaga posiadania biletu 1 klasy i bycia członkiem klubu starych podróżników. W innym wypadku ta przyjemność kosztuje cię 1000 zł.

VMS Airlines

Pasażerowie zbierają się w hangarze, obserwując jak niektórzy technicy sprawdzają systemy lotu olbrzymiego i luksusowego samolotu. Samolot ten ma przynajmniej 10 silników i może pomieścić 1000 pasażerów; największe modele mogą mieć więcej silników niż mógłbyś zliczyć i przewozić więcej pasażerów niż jest na Ziemi. Wszyscy mówią, że koszt jednej pasażero-mili tych niesamowitych samolotów jest dużo, dużo mniejszy niż któregokolwiek innego samolotu zbudowanego do tej pory. Wszyscy pasażerowie usiłują wejść na pok?ad wraz z 200 technikami potrzebnymi do uniknięcia wypadku. Pilot zajmuje swoje miejsce w kabinie. Uruchamia silniki i dopiero wtedy zdaje sobie sprawę z tego, że samolot jest za duży, żeby przejść przez drzwi hangaru.

Catering na wesoło...

Na pudełku orzeszków podawanym na liniach lotniczych American Airlines:
"Instrukcja:
1) Otworzyć pudełko
2) Jeść orzeszki."

Oryginalne przywitania w samolocie...

Rapujący steward - aktualność linku sprawdzona 27.03.09